Silniki firmy Epic Games cieszą się sporą popularnością (przynajmniej wśród twórców), wypierając wiele autorskich engine’ów. Dość spojrzeć na rodzimy CD Projekt Red, który postawił wszystko na Unreal Engine 5 (jak dotąd każdy z ujawnionych nowych projektów polskiego dewelopera powstaje na tej technologii). Niemniej nie cała branża korzysta z pomocy Epic Games. Część gier ma bowiem specyficzne potrzeby i Unreal Engine 5 zwyczajnie ich nie zaspokaja. Najwyraźniej do takich tytułów zalicza się The Wayward Realms.
Byli deweloperzy z firmy
Bethesda Softworks zapewniali po odejściu Juliana LeFeya – jednego z głównych twórców serii
The Elder Scrolls, który zmarł tydzień później – że debiutancki tytuł studia
OnceLost Games nadal będzie powstawał według jego wizji. Jednakże najwyraźniej wymaga to nowego silnika, o czym zespół poinformował we wpisie opublikowanym na Steamie.
Jak przekazało studio, po poprzedniej
„szczerej” wiadomości i opóźnieniu premiery
The Wayward Realms zespół otrzymał sporo
„pozytywnych” reakcji, lecz także uwag od graczy czekających na tę produkcję. Z tych wynikało, iż twórcy nie powinni się spieszyć, ale też że gracze naprawdę chcą
„rozbudowanych systemów, znaczących wyborów i solidnej, bezkompromisowej rozgrywki”.
W tym kontekście studio zdecydowało się porzucić Unreal Engine 5 i opracować własny silnik, nad którym wstępnie pracowało przez kilka ostatnich tygodni. To ma dać zespołowi swobodę w opracowaniu technologii zdolnej udźwignąć ich wizję ambitnego RPG, ale też pozwoli uruchomić
The Wayward Realms nawet na laptopach sprzed dekady bez dedykowanego GPU i pierwszym Nintendo Switchu (UE5 bynajmniej nie słynie z optymalizacji, a nawet w najlepszych przypadkach przerasta możliwość starszego sprzętu).
Co więcej, jako że silnik będzie względnie
„lekki”, całość wczytuje się błyskawicznie (w 300 milisekund), co znacznie przyspiesza prace nad grą. Cały świat gry również nie potrzebuje wieków na załadowanie: Eyjar, mapa
„czterokrotnie większa od Manhatanu”, wczytuje się w mniej niż sekundę. Do tego twórcy dokładają starań, by ich technologia była przyjazna moderom.
Niemniej nowy silnik
OnceLost Games potrzebuje czasu, a choć najwyraźniej znacznie usprawni produkcję, to praktycznie przekreśla premierę debiutanckiego tytułu studia nie tylko w tym roku, ale nawet na początku następnego. Dlatego deweloper planuje udostępnić
The Wayward Realms dopiero w czerwcu 2026 roku, i to tylko osobom, które wsparły projekt na Kickstarterze.
Na marginesie: dziś w nocy (tj. 4 grudnia o godzinie 2:00 czasu polskiego) odbędzie się sesja pytań i odpowiedzi z
OnceLost Games, w trakcie której gracze będą mogli dowiedzieć się więcej na temat planów studia i stanu projektu. Transmisja odbędzie się w serwisie Twitch.
Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-12-03 10:03:51
|
|
|